Strona Główna
         Poezja
         Grafika
         Złote myśli
         Inne

POEZJA

Darek Bednarz      Sławek Machowski      Kamil Warzyca      Ewelina Zając  
Konrad M.      Joanna Romaniuk       Kamila Z.

Darek Bednarz
..................................

Moje miasto

Gorlice małe miasto, nasza ojczyzna
Jest to ciasna okolica, a ulica
Michalusa to nasza dzielnica.
W tym mieście przez wieki niewiele się działo,
Lecz jak TVN przyjechało, to się wszystko rozkręcało.
Mamy basen zwany Falą,
Halę, gdzie wszyscy uczęszczają,
Boisko i lodowisko,
A było także lądowisko.
Jest kilka fajnych klubów,
Gdzie w wieczory wpada dużo ludu.
CPN-y posiadamy, w których fury tankować chcemy,
A gdy silniki odpalamy, na drogi nowe wyruszamy,
Których w mieście sporo mamy
Na rondach nakręcamy i do domów zajeżdżamy.
Nasze piękne miasto, choć mało znane,
jest coraz częściej odwiedzane.



Sławek Machowski
..................................

To miasto

Gorlice słońcem zakołysane
Budzą się do życia ranem
Ludzie w codzienności zatraceni
W miłosierdziu jakby niemi
Wsłuchani w syren wycie
Marzenia swe snują skrycie

Gorlice wulkanem życia tętniące
Zdają się być umierające
W rogu kobiety płaczące
Wyciągają ręce po pieniądze
Mijają je ludzkie ciała
I tylko dziewczynka mała
Przystanęła i zrozumiała

Gorlice piękne słońcem rozkwitają
Nad Ropą ręce wyciągają
Ludzie stoją przygarbieni
Niczym stado żywych cieni
Kiedyś proletariat zwani
Dziś na bruk wygnani
Nie patrzą na słońce
Chociaż piękne i gorące

I tylko historii pomniki stojące
Mchem zewsząd porastające
Patrząc na światło pamięci
Krzyczą: "to nasze dzieci"

NIESKOŃCZONY łzę ociera
"To miasto umiera"


Kiedy słońce śpi

Słońce umiera na nieba skraju
Ciemność zapada już w całym kraju
Gorlice również do snu się kładą
Ludzie zmęczeni do domów jadą

W ciemności ciemność nowa się rodzi
Tylko stróż prawa gdzieniegdzie chodzi
Na czystym niebie gwiazdy mrugają
Latarnie nagle się zapalają

Nie płonie już Łukasiewicza lampa
Za nami już epoka tamta
Kiedy wielkie aptekarza dzieło
Pierwszy raz tutaj zapłonęło

Promenadę całą ogarnęła cisza
Zegar na ratuszu tylko czas wylicza
Tereska zgarbiona dzban wychyla
Nad nią ratusz z dumą się pochyla
Nad Gorlicami swe czoło unosi
O lepsze jutro Boga on prosi

Smutne twarze stoją nieruchome
Kamienne głazy duszą ożywione
Nad Górą Cmentarną księżyc przystaje
Poległym żołnierzom hołd oddaje

To co tak ważne było szybko znika
W cień gdzieś umyka
Kiedy jutrzenki przychodzi pora
Znów czekać trzeba aż do wieczora


Maj 1915

Biegnie. Już córki kochanej nigdy nie przytuli,
Synka jedynego również nie zobaczy.
Nie pomoże w pracy przygarbionej matuli.
O tym już nie myśli, dzielnie naprzód kroczy.

Biegnie, o życie swe nie dba, śmierci się nie boi.
Nie myśli, co będzie. Z Bogiem nie rozmawia.
Nad nim gwiazdy świecą, przed nim okop stoi.
Łzę z lica ociera, czas już pożegnania.

Żegnajcie Gorlice, miasto me kochane.
Ja dla Ciebie Gorlice wszystkie dni zostawiam.
Ja tej pięknej nocy przed Bogiem już stanę.
Smutno Cię Gorlice, smutno Cię pozdrawiam.

Wspomnijcie mnie czasem, gdy wojna minie.
Doceńcie w przyszłości mą ofiarę skromną.
Kiedy na niebo znów słońce wypłynie,
Niech dzieci me małe o mnie nie zapomną.

Dla ciebie Polsko, dla Ciebie to czynię-
Boś mnie wychowała i wiele szczęścia dała.
Dla Ciebie Gorlice, dla Ciebie to czynię-
Za chwile szczęścia i radości zapłata ma mała.

Dopadła go zdradziecka kula. Już żywota koniec.
Bezimienny leży, nikt mu nie pomoże.
On się już nie zerwie, nie zacznie znów biec.
Przyjmij go do nieba miłosierny Boże.

Nie zapomnijcie ludzie czynu tak wielkiego.
A przechodząc obok cmentarza starego,
W swej duszy przemyślcie to skrycie,
Czybyście jak on za Gorlice oddali życie.



Kamil Warzyca
..................................

Portret Gorlic

Przodkowie dzięki upartej naturze
Zabudowali lesiste wzgórze
Zaprojektowali urocze ulice
A miasto nazwali Gorlice

Ulice niczym w Krakowie
Czyste - architektoniczne
Kto nie wie niech się dowie
Uchodzą za bardzo śliczne

Obok Rynku Ratusz stoi
A w nim burmistrz dzierży władzę
Tam od przepisów aż się roi
Czytaj wszystkie ja ci radzę

Miasto nasze słynie z tego
Że jest czyste i zadbane
Nie ma takiego drugiego
Jak Gorlice ukochane

Tuż przy mieście piękne wsie
O nie miasto się zwiększyło
Ja nie wiem czy każdy wie
Że lepiej będzie się żyło


Piękne Gorlice

Gorlice są miastem znanym,
Położonym w paśmie gór,
w Beskidzie Niskim,
Wśród promieni słońca i chmur.

Rynek najpiękniejszy w świecie,
Jest stolicą tego miasta,
Takiego już nie znajdziecie,
To nasza chluba i basta.

Jedna w Gorlicach dzielnica
Pomnikiem jest ozdobiona
-To pomnik Łukasiewicza,
Naftą z lampy oświetlona.

Miasto rozdzielone rzeką,
Pod mostami Ropa płynie,
Płynie ona dość daleko,
Położona jest w dolinie.

Gorlice redakcję mają,
Jest to "Gorlicka gazeta",
Do konkursów zapraszają,
Czy znajdzie się jakiś poeta?

Jednym słowem miasto nasze,
Piękne ronda i ulice,
Zaśpiewajmy o nim czasem.
To Gorlice, tu Gorlice.



Ewelina Zając
..................................

Małastowski Cmentarz

Na Przełęczy Małastowskiej cmentarz się znajduje,
gdzie wielu ludzi wędruje.
Obelisk też tam jest
otoczony grubym murem,
Krzyże z drewna wykonane,
po całym cmentarzu rozsiane.
Przy wejściu pamiątkowa tablica się mieści,
wspomina ilu żołnierzy zginęło w boleści.
Obok cmentarza wiele szlaków płynie,
po których turystów masa się przewinie.
Nogi same Was zaprowadzą na piękne wzniesienia,
tam krajobrazy urokliwe jak marzenia.
Śpiew ptaków, szum liści,
słońce mocno grzeje ku wspaniałości.


Gorlice

Gorlice, Gorlice cudne okolice,
kto do nich przyjedzie ,
szybko nie wyjedzie.
Długie uliczki,
kręte jak strumyczki.
Na ratuszu niewielkim,
zegar głośno bije,
śliczna melodia
po mieście płynie.
Na malutkim wzgórzu
muzeum się znajduje,
do którego wielu ludzi wędruje.
Na Zawodziu
Łukasiewicz zapala lampy naftowe.
Na rynku Treska mieszka,
odwiedza ją każdy koleżka.
Na ulicy cichej była Synagoga,
dla świętego Boga.
Na Piekarskiej chlebem pachnie,
i każdy ubogi zupki pragnie.
W rzece Ropie
pływają łabędzie.
Kolorowe wystawy,
domy malowane,
śliczne klomby kwiatami usłane.
Na koniec,
piękna Biedronka ludzi przyciąga.



Konrad M.
..................................

Życie

Życie to ciągłe pytanie, na które znasz odpowiedź tylko ty, mój Panie.
Życie to historia człowieka, która z czasem ucieka.
Życie to chwila radości, która przykrywa smutki i czułości.
Życie to nadzieja, którą kurtyna wichru rozdziera.
Życie to melodia człowieka, która rozpostarta w sercu nie ucieka.
Życie to świadectwo istnienia, które świadczy o ludzkich dążeniach…


Beskid Niski bliżej nas

Są takie miejsca, jest taki czas,
kiedy historia odradza się w nas.

Wspomnienia budzi gorlicka ziemia
o ludziach, których dawno już nie ma.

Wszystko zaczęło się roku pańskiego
tysiąc trzysta pięćdziesiątego piątego,

Gdy Dresław Karwacjan miasto założył,
wkładając fundusze - serce w nie włożył.

Z biegiem lat miasto się rozwijało
i popularność sobie zyskało.

Świat pogrążony był w mrokach ciemności,
wciąż szukał światła - nadziei przyszłości…

Lecz znalazł się pewien aptekarz w tym mieście,
który rozwiązał ten problem wreszcie.

Tyle myślał i tyle pracował,
że z ropy naftę wykombinował.

Nikt nie spodziewał się, że dokona tego,
dziś jest symbolem przemysłu naftowego.

Wojny przez miasto przeszły jak burze,
pozostawiając śmierć i zniszczenie duże.

Dziś obraz Gorlic ciągle się zmienia,
nie ma już smutku, bólu i cierpienia.


Po drugiej stronie człowieka

Serce to największy skarb człowieka,
który na odkrycie czeka.

Kiedy w nim prawdę i dobroć odkryjesz,
zło w sobie pokonasz, nienawiść zabijesz.

Wtedy naprawdę odnajdziesz siebie,
odkryjesz drogę, co czeka na ciebie.

Tą drogą będzie twoja uczciwość,
troska o innych i sprawiedliwość.

Wtedy na zawsze ono się zmieni,
jak liście barwę zmieniają w jesieni.

Niektórzy ludzie będą się śmiali,
gardzili tobą i popychali.

Zrozumiesz wtedy, jak bardzo są mali,
jak serce swoje słabo poznali.

Lecz są jednak tacy, co cię zrozumieją,
którzy to piękno rozpoznać umieją.

Odnajdą sens życia i wyjdą z ukrycia,
by przeciwstawić się trudom życia.

W ich sercach miłość jak kwiat wiosną zakwita,
zwrócona do ciebie nigdy nie znika.


Czym jest życie...

Życie jest jak gwiazda na niebie,
która świeci i gaśnie u mnie i u ciebie.

Życie jest jak kwiat, który kwitnie i przekwita,
twój i mój ogród pięknością przenika.

Życie jest jak melodia lasu i przyrody,
która pędzi jak wiatr nie znający przeszkody.

Życie jest jak rwąca rzeka,
która płynie do przodu i na nic nie czeka.

Życie jest jak woda,
czasem przejrzyste, a czasem mętne - aż ludziom go szkoda.

Życie jest jak przygoda,
której stawiasz wyzwanie - raz prawdę odkryjesz, a raz bólu doznanie.

Życie to owoc miłości - ludzkiego piękna, uczucia i namiętności.

Kiedy je wreszcie docenisz,
w lepszego człowieka się zmienisz.



Joanna Romaniuk
..................................

Czym jest miłość ?

Czym jest miłość?
Wiele obliczy posiada.

Czym jest miłość?
Jedno z nich - zdrada.

Czym jest miłość?
Gorącym uczuciem, które nie mija.

Czym jest miłość?
Czymś, co daje życie i odbiera.

Czym jest miłość?
Siłą, która porywa serce.

Czym jest miłość?
Uczuciem, które łączy ręce.

Czym jest miłość?
Stanem zmian w życiu.

Czym jest miłość?
Tym, co nie umie żyć w ukryciu.


Prawda

Prawda - w oczy kole
Prawda - jest narratorem
Prawda - słowami kłuje
Prawdę - zawsze odczujesz
Prawda - nie karze za nic
Prawda - cieszy albo rani
Prawda - Cię uwiedzie
Prawda - z nią daleko zajedziesz
Prawda - spójrz jej w oczy
Prawda - umie zaskoczyć
Prawda - to w jej ramionach
W z n i e s i e s z  się   l u b   s k o n a s z...


Są zjawiska...

Są słowa, co czystością dorównują obłokom
Są słowa, które w czyn się przeradzają

Są czyny, które docierają głęboko
Są czyny, które serca poruszają

Są serca, które biciem potrafią zabić
Są serca, co biciem uśmiech wywołują

Są uśmiechy, które skrywają nienawiść
Są uśmiechy, które lęk czują

Są lęki pierwotne, głęboko tłamszone
Są lęki, co się wydostają z łzami rozpaczy

Są łzy, które jak rana skażone
Są łzy skryte, których nikt nie zobaczy...



Kamila Z.
..................................

* * *

Myślałam, że to nigdy się nie skończy,
Że to już zawsze będzie trwać.
Czemu tak trudno spojrzeć prawdzie w oczy,
Gdy chce się wszystko komuś dać?

Myślałam, że to nigdy się nie skończy,
A jednak koniec już.
Nie wiedziałam, że to tak boli,
Gdy zabierasz do miłości klucz.


* * *

Życie - długa trasa do wieczności,
Życie - wiele zmagań i sprzeczności,
Życie - tyle płaczu i radości,
Życie - moc konfliktów i miłości.

Życie - szkoda, że tylko jedno na cale życie!


* * *

Nie wiesz, co to miłość, bo jeszcze nie kochałeś.
Nie wiesz, co to zaufanie, bo nigdy nie ufałeś.
Nie wiesz, co to zazdrość, nie zazdrościłeś nikomu.

Czy kiedyś znajdziesz miejsce na tym świecie,
w naszym ludzkim domu?


* * *

Z Tobą chwile tak szybko lecą,
Z Tobą ulotne są wspomnienia.
Z Tobą tak dużo jest radości,
Tak mało bólu i cierpienia!


* * *

Ile trzeba się nauczyć, by móc kochać?
Ile trzeba płakać, by nie szlochać?
Ile przeżyć, by zapomnieć o przeszłości?
Co zrobić, by odnaleźć ten jeden klucz - do miłości?


* * *

Jakie znaczenie maja nasze słowa,
Jakie znaczenie nasze splecione ręce,
Jakie znaczenie nasze pocałunki,
Kiedy nie łączy nas nic więcej?!


* * *

W kalendarzu Twoja twarz,
Na zegarze mija czas,
Tamta chwila nie powróci,
Tamtych marzeń nikt nie zwróci.
Ale jedno powiem dziś:
Dla nich warto było żyć !!!

Copyright © 2004 by Poczwarka